Gdzie i jak poznałem Ewelinę i Mateusza opowiem przy okazji publikacji zdjęć reportażowych z ich uroczystości zaślubin. A dziś, żeby obietnicom poczynionym przeze mnie w zapowiedzi sesji plenerowej stało się zadość, prezentuję niżej trochę więcej zdjęć z tego szalonego pleneru.
Jedno ze zdjęć (na pewno zauważycie które), wykonane zostało aparatem analogowym z niecodziennym zastosowaniem obiektywu szerokokątnego od lustrzanki cyfrowej – czasem po prostu lubię eksperymenty ;-)

Koń na biegunach dzielnie towarzyszył nam od początku…





By potem na chwilę nas opuścić…



I dać się skąpać Państwu Młodym w fontannie. Tak swoją drogą, to moczenie w fontannach chyba staje się jakąś moją małą „tradycją” ;-)


Portfolio główne woła o aktualizację coraz mocniej. Tak więc zapraszam do zaglądania! Pojawią się w nim m.in. dodatkowe zdjęcia z pleneru Eweliny i Mateusza.

Ładna dziewczyna z Eweliny ;)
Zgadza się zgadza :-)
co to za miejsce?
Park Rydza Śmigłego w Warszawie:-)
No i pewnie ze sie przyda :) Ja sam zaraz pewnie znów zaktualizuję, bowiem z ostatniej sesji conajmniej 1 foto sie nadaje do folio a z nowej co dziś wieczorem wywołam też coś bedzie ^_^ przydaloby sie cos nie slubnego Szymon :)
Interesting set of pictures!