
Termin 15 sierpnia 2009 miałem zarezerwowany dla Eweliny i Mateusza na jakieś półtora roku wcześniej. Nie mogło być inaczej z tego względu, że Mateusz to mój przyjaciel :-)
Poznaliśmy się dawno i wiele ciekawych rzeczy udało nam się razem przeżyć. Poza tańczeniem, wspólnym śpiewaniem na scenie i występach w kabarecie należy tu doliczyć wycieczki do Łomży i inne rzeczy poparte „kompromitującymi” zdjęciami ;-) Ewelinę natomiast poznałem chyba 6 lat temu kiedy prowadziłem koncerty rewii, w której miała okazję tańczyć. Jeżeli komuś jeszcze za mało koneksji – to dodaję kolejną – Ewelina jest rodzoną siostrą mojego kolegi z ławki Kamila, z którym namiętnie ściągaliśmy od siebie na matematyce dostając w ostateczności zazwyczaj 2 ;-)
To chyba tyle gadania – czas na oglądanie. Poniżej prawie 40 ujęć, które wyłuskałem z ich reportażu.







































Well captured moments!
lovely pics – looks like alotta fun xxxxxxx
Actualy that was a lot of fun :-)
well done … nice collection and impressions.
Odpowiedź na Twój komentarz: Pewnie kilkanaście milionów Polaków jeszcze do niedawna robiło takim aparatem zdjęcia rodzinne. W tym cały urok!
Pozdrawiam : )
Siódme zdjęcie – detal – rządzi!
Nie przepadam osobiście za ceremoniami typu śluby/pogrzeby/chrzciny itp, ale ogromnie podobają mi się czarno-białe zdjęcia. Mają taki bardziej „reportażowy” niż albumowy charakter i moim skromnym zdaniem świetnie dobrane są na nich odpowiednie momenty uroczystości a szczególnie przygotowań.
nice work… bravo