testimonials

Referencje Ani i Pawła

Po wielotygodniowych poszukiwaniach fotografa na nasz ślub i wesele, obejrzeniu kilkudziesięciu stron i galerii (z nienaturalnymi, pozowanymi zdjęciami) i odrzuceniu kilkunastu ofert z cenami z kosmosu – trafiliśmy na stronę wedding.obrostek.com i samego Szymona!

Wyczucie i estetyka jego fotografii całkowicie pokrywały się z naszymi oczekiwaniami. Błyskawicznie umówiliśmy się na spotkanie, omówiliśmy szczegóły i podpisaliśmy umowę.

Sama współpraca z Szymonem układała się bezproblemowo. Szukaliśmy osoby wtapiającej się w otoczenie, która będzie bacznie obserwowała każdy nasz krok i szukała ciekawych, bezpretensjonalnych ujęć… I znaleźliśmy, bo tak właśnie pracuje Szymon.

Efekty jego pracy możecie oglądać na blogu. Zdjęcia wyszły naprawdę znakomite. Miła i szybka realizacja, dopasowanie do naszych oczekiwań i próśb, a przy tym sympatyczna współpraca… I jedno nazwisko – Szymon Obrostek.

Ania i Paweł

Referencje Agaty i Karola

Dobrą fotografią interesujemy się od dawna, dlatego wybór fotografa na dzień Naszego ślubu był jedną z ważniejszych kwestii.

Pierwszym miłym zaskoczeniem były same przygotowania do reportażu z dnia ślubu i sesji plenerowej, ponieważ Szymon zajął się niemal wszystkim. Jednocześnie mieliśmy jednak poczucie, że jesteśmy w to bardzo zaangażowani.

Niesamowita była także „nieobecność” Szymona w dniu naszego ślubu. Czy kojarzycie fotografów biegających za wszystkimi i wszystkim z wielką lampą w jednej dłoni i aparatem w drugiej, na widok których wszyscy albo robią tak głupie miny, że nie nadają się do zdjęć, albo zasłaniają się czym popadnie – na przykład mniej zorientowanymi członkami rodziny? ;-) Szymon jest ich totalnym przeciwieństwem. Wydaje nam się, że to właśnie dlatego jego zdjęcia idealnie oddają atmosferę uchwyconej chwili – naturalnej, oglądanej z ukrycia.

Zdjęcia wykonane przez Szymona można oglądać bez końca. Część z nich zaskakuje pomysłem. Inne zachwycają prostotą i naturalnością. Lecz na wszystkich widać to, co jest najważniejszą pamiątką z DNI ISTOTNYCH W ŻYCIU – uczucia. Wszystko to bez zbędnego pozowania – tak jak chcieliśmy.

I za to dziękujemy,
a&k

Referencje Tatiany i Marcina

Znaleziony w necie kontakt do Szymona okazał się być “strzałem w dziesiątkę”.

Zdjęcia które zrobił w dniu naszego ślubu wraz z Mateuszem Sarełło są rewelacyjne. Panowie są punktualni, sumienni i nic nie uchodzi ich uwadze.

Szeroki kąt daje wyjątkowy efekt, a ich sposób widzenia świata jest szczególny. Zdjęcia przeszły nasze oczekiwania. Każdy kto je ogląda podkreśla ich niebanalność. Nie można się nimi znudzić.

Warto zobaczyć siebie w takim dniu oczami kogoś, kto widzi więcej i inaczej!
Tatiana i Marcin

Referencje Eweliny i Mateusza

Wszystko zaczęło się w liceum, gdzie chodziliśmy (Szymon i ja – Mati) do jednej klasy. Kiedy podczas studiów dowiedziałem się, że zajął się fotografowaniem żartowałem, że jak będę się żenił to fotografa już mam.

No i stało się! Oświadczyłem się, zaraz trzeba było zamawiać salę, kościół, kamerzystę no i oczywiście (domyślacie się kogo) FOTOGRAFA! :-) Ugadywaliśmy się z Nim chyba 1,5 roku wcześniej bo wiedzieliśmy, że na przyszły sezon ma już pozajmowane terminy (mimo, że dopiero zaczynał się rozkręcać w swoim fachu).

Przyszedł oczekiwany dzień ślubu. Aby opisać robotę wykonaną tego dnia przez Szymona przychodzą mi na myśl dwa słowa – “pełne zawodowstwo”! Nie piszę tego dlatego, że jest On moim przyjacielem, ale dlatego, że praca przez Niego wykonana była niesamowita. Szymona tego dnia prawie nie widziałem. Nie rzucał się w oczy a swoją wielką robotę wykonał jak należy! Zresztą Ludzie popatrzcie sami na zdjęcia – nic dodać, nic ująć…

Nasi Goście Weselni oglądający zdjęcia wypowiadali się w samych superlatywach na temat jego twórczości, co poskutkowało oczywiście jednym powtarzającym się pytaniem: “macie jakiś numer do tego fotografa?”. Nie mówię o tym ile przyszło wiadomości na Naszej Klasie z podobnym zapytaniem :-)

Na koniec pozdrawiamy mamę, tatę, babcię, ciocię, Szymona no i Was drodzy czytelnicy.
Ewela i Mateusz